Menu

StuffByMorton

Człowiek | Polityka | Społeczeństwo

Apel do Liderów: Polacy oczekują zdolności do współpracy

mortonstuff
Szanowne Liderki i Liderzy ugrupowań opozycyjnych, oddolnych, odgórnych i tych pomiędzy.
 
Każdy z Was, na swoim poletku, poświęcił czas, energię, bezpieczeństwo, czasem życie rodzinne, prywatne, aby zbudować struktury, organizację, tożsamość swojej grupy, której celem (w większości) jest ochrona demokracji w Polsce. Ochrona, a być może jej dalsza budowa. Demokracja to bowiem proces a nie stała, a jej różne elementy konsolidować się będą latami.
Razem z Wami na posterunku stali ludzie, którzy dokonali tego samego rodzaju poświęceń. Chociaż można by też to nazwać, po prostu obywatelskim obowiązkiem.
 
 
Każdy z Was, miał swoją wizję, swoje oddziały, swój udział w mediach, swoje sukcesy i swoje porażki.
 
Każdy z Was pokłócił się też z kimś, został oszukany przez kogoś (czasem świadomie, a czasem nie), podkopany przez innych, niesprawiedliwie potraktowany, patronizowany albo wyrwał sobie włosy z głowy zażenowany niekompetencją innych, zaszokowany ilością niesnasek i konfliktów, nieracjonalnością decyzji i wyborów ludzkich.
 
Część — powiedzmy to głośno — miała i wciąż ma też w tym swój własny interes. Jest nim wysunięcie się na prowadzenie. Czasem, ponieważ uważacie, że Wasza wizja jest słuszna i bardziej przysłuży się Polsce, innym razem powodem są
wewnętrzne interesy charakterologiczne. Żadnej z tych pobudek oceniać nie chcę, obie rozumiem.
 
Część osób zaangażowanych w ruchy działała z większą bądź mniejszą etyką, wedle wyższych lub niższych standardów — a to oceniamy inaczej w zależności od punktu widzenia.
 
Dziś, jednak nastąpił taki dzień. Wydaje mi się. Iż musicie do siebie zadzwonić. ZADZOWNIĆ DO SIEBIE i przemyśleć JAK na czas krótki, jeden raz, zgodzić się na degradację własnych królestw na korzyść społeczeństwa, które chce widzieć — połączony front.
 
Czy to będzie robienie oddzielnych wydarzeń, ale wciąż wzajemne wspieranie się, zachęcanie do walki, odwoływanie się do wzajemnych działań, czy też robienie w dłuższej perspektywie czegoś razem. Tego nie wiem. Róbcie oddzielnie — jeśli tak jest skuteczniej. OK. Niech będzie. W takim razie napiszcie wspólny list, podkreślcie, że to TYLKO W TEJ SPRAWIE (bo może tak łatwiej). Pokażcie jedność.
 
Tak jak w psychologicznym doświadczeniu ''dylemacie dwóch więźniów'', którzy osobno przesłuchiwani muszą zaufać sobie, że ten drugi powie tę samą wersję wydarzeń, tak samo teraz, po tych wszystkich bitwach i upokorzeniach, musielibyście sobie zaufać w najgorszych warunkach z możliwych, że na pewien czas to zawieszenie broni ustanie.
 
W życiu jest jednak tak, że ktoś MUSI podjąć pierwszy to ryzyko i musi w tym ryzyku trwać. Bo jedność wymaga wybaczenia. Gdyby Mandela nie wybaczył ludziom, którzy zamknęli go w więzieniu, nigdy nie doprowadziłby do zmiany politycznej.
Chociaż raz jeden, bądźmy nieważni, nie róbmy selfie, wznieśmy się ponad logo, ponad swoje własne wizje. Nie musimy ich zamykać, po prostu je zamroźmy. Na chwilę nie bądźmy pierwsi, ale drudzy.
 
Polacy potrzebują tej nadziei bardziej niż kiedykolwiek.
 
Chcą widzieć ZDOLNOŚĆ DO WSPÓŁPRACY, wszystko inne już było. Było ważne. Jednak dziś, jesteśmy już w innej sytuacji i innej siły nam potrzeba. Tak mi się wydaje. Tak czuję.
Na pewno w części to się już dzieje. Tych telefonów, musi być między Wami więcej. Zacznijcie od tych, których nie lubicie najbardziej.
 
#IdzPodSjem
 

__________________________________

Czytaj O BLOGU (KLIKNIJ)

Twitter: K_E_Morton

FB: Katarzyna Mortoń Blog

 FB prywtany: Katarzyna Mortoń

SUBSKRYPCJA: KLIKNIJ

 

 

 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Mania] *.dip0.t-ipconnect.de

    Ze wszech stron rozlega się to samo wołanie ... Oby choć raz , no może jeden z rzadkich razów w naszej narodowej historii zwyciężyło powszechniejsze myślenie o doboru wspólnym ...

  • fg2002

    Skąd wiesz co chcą wszyscy - nawet wszyscy nie wiedzą.

  • danekstraszynski

    Polacy są przede wszystkim więźniami polskiego języka i nic więcej. Niestety w tym języku brakuje słów, którymi można opisać współczesny świat. Ostatnio nawet cofamy się o wieki. Nawet nie wszyscy, którzy poznali obce języki rozumieją o co chodzi, tak długo jak tłumaczą wszystko na polski. Ci jednak, którzy zrozumieli, zaczynają wstydzić się skolektywizowanego komunistycznie zaścianka szlacheckiego, gdzie rządzi... leniwego szlachcica zastąpił niedouczony fornal.

    Wystarczy, że któryś po dłuższym pobycie w szkołach wie troszeczkę więcej, zapada na chorobę chamskie arogancji i do głowy mu nie przychodzi, że w normalnym społeczeństwie mądrzejszy musi zaopiekować się głupszymi.

    "Spieprzaj dziadu." jak zareagował na bezdomnego pewien prezydent RP. A może lepiej byłoby zadbać o cywilizowane noclegownie, natryski w parku, zafundować fryzjera, zapewnić troskliwą asystę przy rozmowie z ew. pracodawcą?

    Kiedy porównuję zwyczajne wysiłki Niemców na rzecz swojego państwa, to polskie społeczeństwo... nie istnieje. To są tylko grupki i pojedyncze osobniki, którzy próbują siebie nawzajem okraść, podejść, oszukać i tyle. Gołym okiem widać, że tzw. polityczni przywódcy znajdują się na psychotrip, czyli załatwiają swoje osobiste problemy, a na Polskę nie mają czasu, ani siły.

    Nie wiem. Może ktoś w procesie integracji Polaków świadomie i fachowo przeszkadza? Może jednak tacy jesteśmy i sami z ochotą podkładamy szczapy pod polskim kotłem piekielnym? Taka polska kultura?

    Po za tym na terenie Polski mieszka wielu mądrych, wykształconych polskich Europejczyków, jednak dla reszty oddalonej od wiedzy nic z tego nie wynika. Dla nich jest "Spieprzaj dziadu." I dotyczy to mniej więcej wszystkich ugrupować politycznych.

© StuffByMorton
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci